auto zastępcze – mit czy prawda

Gazeta Wybiorcza” zwraca uwagę, że wciąż zdarzają się sytuacje, w których mimo odpowiedniej wykładni Sądu Najwyższego ubezpieczyciele zaniżają odszkodowanie za wynajem pojazdu zastępczego.„GW” opisuje sytuację swojego czytelnika, który uczestniczył w wypadku spowodowanym przez kierowcę ubezpieczonego w PZU SA i skorzystał z pojazdu w ramach własnej polisy. Problem powstał wówczas, gdy naprawa uszkodzonego samochodu przeciągnęła się ponad wyznaczony przez PZU termin. Po początkowym oporze firma uznała wydłużenie za zasadne, ale oszacowała dzienną stawkę wg własnych warunków wynegocjowanych z wypożyczalniami, korzystniejszych niż w przypadku klienta indywidualnego. W efekcie czytelnik otrzymał kwotę niższą od poniesionych kosztów. Tymczasem, jak przypomina „GW”, Sąd Najwyższy orzekł, iż ubezpieczyciele nie mogą sami wyznaczać stawek za wynajem auta na czas naprawy samochodu poszkodowanego. Mimo że interwencja „Gazety” pozostała bez odpowiedzi zakładu, to ostatecznie wypłacił on klientowi wspomnianą różnicę.
Więcej na ten temat w „Gazecie Wyborczej” z 1 października, w artykule Anny Popiołek zatytułowanym „PZU do klienta po wypadku: chcesz auto zastępcze? Idź do sądu”, – wniosek …. wybieraj dobrego ubezpieczyciela lub zleć uzyskanie odszkodowania np firmie Servitutes

Specjalista ds.odszkodowań  Mirosław Mróz

*źródło GW

%d bloggers like this: